Ryż ugotuj w lekko osolonej wodzie zgodnie z czasem podanym na opakowaniu, ale pilnuj, żeby był miękki i sypki, a nie rozgotowany. Po ugotowaniu odcedź go, jeśli jest taka potrzeba, i odstaw na kilka minut do lekkiego przestudzenia. Dzięki temu łatwiej będzie układać go na tortillach, a farsz nie zrobi się zbyt wilgotny.
Na patelni rozgrzej niewielką ilość oleju. Dodaj drobno posiekaną cebulę i smaż ją przez 2–3 minuty na średnim ogniu, aż się zeszkli. Następnie dorzuć przeciśnięty lub drobno posiekany czosnek i smaż jeszcze przez kilkanaście sekund, tylko do momentu, aż zacznie wyraźnie pachnieć. Nie trzymaj go zbyt długo na ogniu, żeby nie zrobił się gorzki.
Dodaj drobno pokrojoną czerwoną paprykę i smaż całość przez kolejne 2–3 minuty. Warzywa powinny lekko zmięknąć, ale nadal zachować trochę jędrności. Następnie dodaj odsączoną soczewicę oraz pomidory krojone z puszki albo obrane i pokrojone świeże pomidory. Wsyp paprykę wędzoną, kumin, słodką paprykę, chili, jeśli chcesz ostrzejszą wersję, a także sól i pieprz. Wszystko dokładnie wymieszaj i duś na małym ogniu przez około 5–7 minut, aż masa zgęstnieje. Na końcu dodaj kukurydzę i jeszcze raz wymieszaj. Farsz powinien być wilgotny, ale nie wodnisty, bo wtedy tortilla może się rozrywać podczas zwijania.
Na środek każdej tortilli nałóż porcję ryżu, a na nim gorący farsz z soczewicą. Posyp całość startym serem, dodaj trochę rukoli i polej niewielką ilością jogurtu naturalnego albo sosu czosnkowego. Nie nakładaj zbyt dużo nadzienia, ponieważ burrito trudno będzie wtedy szczelnie zawinąć.
Zawiń burrito w klasyczny sposób: najpierw podnieś dolną część tortilli do góry, potem złóż boki do środka i zroluj całość dość ciasno. Gotowe sztuki układaj złączeniem do dołu, aby się nie rozwijały.
Rozgrzej suchą patelnię, najlepiej grillową, i ułóż na niej zawinięte burrito. Podsmażaj je po 2–3 minuty z każdej strony na średnim ogniu, aż tortilla lekko się zarumieni i zrobi się chrupiąca. Ser w środku powinien się delikatnie rozpuścić, a farsz pozostać ciepły. Podawaj od razu po usmażeniu, kiedy burrito ma najlepszą strukturę i smak.