Do dużej miski wsyp mąkę, suche drożdże, cukier i sól, a następnie wszystko krótko wymieszaj. Wlej ciepłą wodę oraz oliwę i zacznij wyrabiać ciasto najpierw łyżką, a potem dłonią lub mikserem z hakiem. Wyrabiaj przez około 8–10 minut, aż masa stanie się gładka, miękka i elastyczna. Jeśli ciasto lekko klei się do dłoni, to dobrze, ale nie powinno być rzadkie. Uformuj kulę, przełóż ją do miski lekko posmarowanej oliwą, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około 60 minut, aż wyraźnie zwiększy objętość.
W czasie wyrastania ciasta przygotuj sos. Czosnek obierz i drobno posiekaj albo przeciśnij przez praskę. Na patelni lub w małym rondlu rozgrzej 2 łyżki oliwy i wrzuć czosnek, podsmażając go tylko przez kilkanaście sekund na małym ogniu, żeby się nie przypalił. Dodaj passatę, sól, pieprz, ostrą paprykę, cukier, bazylię, oregano oraz suszoną cebulę. Całość gotuj na małym ogniu przez około 10–15 minut, mieszając od czasu do czasu, aż sos wyraźnie zgęstnieje. Gotowy sos odstaw do lekkiego przestudzenia. Powinien być gęsty, bo zbyt rzadki utrudni formowanie paluchów.
Wyrośnięte ciasto przełóż na lekko oprószony mąką blat i przez chwilę zagnieć, żeby pozbyć się nadmiaru pęcherzyków powietrza. Rozwałkuj je na prostokąt o grubości około 4–5 mm. Ciasto posmaruj równą warstwą przestudzonego sosu pomidorowego, zostawiając niewielki margines przy brzegach. Posyp startym żółtym serem. CIasto złóż na pół, delikatnie dociskając, żeby warstwy się połączyły. Tak przygotowany placek pokrój nożem lub radełkiem na cienkie paski o szerokości około 2 cm. Każdy pasek chwyć za końce i kilka razy skręć, tworząc charakterystyczny zawijany kształt.
Piekarnik nagrzej do 200°C, najlepiej góra-dół. Blachę wyłóż papierem do pieczenia i układaj na niej skręcone paluchy, zachowując niewielkie odstępy. Piecz przez około 15–18 minut, aż pizzowe paluchy ładnie się zarumienią i będą lekko chrupiące z wierzchu. Jeśli chcesz uzyskać mocniej wypieczony spód, piecz je na niższym poziomie piekarnika przez ostatnie 2–3 minuty. Po upieczeniu odstaw na kratkę na kilka minut, aby lekko odparowały.