Racuchy na maślance bez drożdży - szybkie i puszyste
Racuchy na maślance bez drożdży, ale za to z jabłkami robi się błyskawicznie, a są bardzo smaczne, leciutkie i puszyste. Po usmażeniu nie są zbyt słodkie, dlatego można je podać obficie posypane cukrem pudrem i cynamonem, polane miodem lub syropem klonowym, albo z ulubionymi powidłami. Świetnie sprawdzą się na śniadanie czy podwieczorek na słodko. Mi najlepiej smakują na ciepło, nawet jeśli ostygną, to podgrzewam je przez chwilę z mikrofalówce.
Ten prosty i sprawdzony przepis zawsze się udaje, placuszki nie opadają i są bardzo puszyste. Do ich przygotowania nie potrzeba miksera. Nie wykorzystuje się również drożdży, co znacznie zaoszczędza czas, gdyż nie trzeba czekać na wyrośnięcie ciasta. Wykorzystujemy tylko kilka tanich i ogólnodostępnych składników, a smaku pysznych, domowych racuszków nie da się podrobić.
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Maślankę wlewamy do miski, dodajemy jajko, sól, sodę i cukier. Składniki mieszamy trzepaczką. Następnie dodajemy mąkę i mieszamy do uzyskania gładkiego ciasta (powinno być dość gęste, nie lejące się). Jabłko obieramy, kroimy w ósemki, następnie na plasterki. Dodajemy do ciasta i mieszamy.
Na patelnię wlewamy olej, tak aby było go około 0,5 cm na dnie i rozgrzewamy. Dużą łyżką nakładamy porcje ciasta na rozgrzany olej, lekko rozpłaszczamy, aby uformowały się placuszki. Smażymy je z obu stron na małej mocy palnika po około 4-5 minut na złoto i odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Rubinella to warstwowe ciasto, które łączy delikatny kakaowy biszkopt, gęsty krem mleczny, wiśniową frużelinę i…
Szakszuka z bobem to prosty sposób na sycące i pełne smaku danie z sezonowych składników.…
Szukasz nowej lodówki? Zanim zaczniesz porównywać konkretne modele, zacznij od własnej kuchni i nawyków: ile…
Kiszenie ogórków wydaje się proste, ale nawet drobne szczegóły potrafią wpłynąć na efekt końcowy. Jedno…
Kotlety z cukinii i fety to świetny pomysł na szybki, domowy obiad albo ciepłą kolację.…
Otwierasz lodówkę i widzisz pół papryki, ugotowane ziemniaki, niewielki kawałek pieczonego kurczaka, otwarte opakowanie jogurtu…